Wiatraki przegrały z ekologami

Piotr Karczewski, wojewoda pomorski, zablokował budowę farmy ponad stu wiatraków w Swołowie pod Słupskiem – czytamy w Dzienniku Bałtyckim.

Swoją decyzję wojewoda umotywował względami ekologicznymi, czyli zamiarem zachowania sielskiego krajobrazu. Jednak zdaniem lokalnych samorządowców powód jest inny, a mianowicie niewygodne pytania, które kierował do rządu w sprawie tarczy antyrakietowej wójt Mariusz Chmiel (tarcza ma być zlokalizowana na terenie gminy)

Swołowo to mała, historyczna wieś położona kilkanaście kilometrów od Słupska. Leży w centrum tzw. Krainy w Kratę, która była sztandarowym produktem turystycznym powiatu słupskiego. Jednak gmina Słupsk zaplanowała tam budowę ponad setki elektrowni wiatrowych. Wójt gminy uważa, że Kraina w Kratę nie wypaliła i niewielu mieszkańców żyje z turystyki i dlatego chciał wykorzystać ekonomicznie drugi walor okolicy Swołowa, czyli pobliskie wzgórza, na których prawie cały rok wieje wiatr. Budując tam ponad setkę wiatraków, wzbogacilibyśmy gminę o 7 milionów złotych rocznie z podatków. Kolejne pieniądze wpłynęłyby do rolników dzierżawiących grunty pod siłownie.

Tłumacząc w Dzienniku decyzję wojewody Danuta Makowska, dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku stwierdziła, że plany budowy elektrowni wiatrowych w tym miejscu urzędnicy wojewódzcy uważają za nieracjonalne, bo Swołowo i okolica to bardzo cenne przyrodniczo i kulturowo regiony Pomorza.

admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *